Stanisław Henryk Kowalczyk | Rzeźba | Wernisaż 4 lipca 2019

Stanisław Henryk Kowalczyk ur. w 1947 r. z wykształcenia rolnik, biolog i pedagog. Przez wiele lat pełnił funkcję dyrektora Zespołu Szkół Rolniczych, później Ponadgimnazjalnych w Gosławicach koło Dobrodzienia. Przyjęty do Związku Polskich Artystów Plastyków na podstawie dorobku artystycznego. Tworzy kompozycje i instalacje rzeźbiarskie gdzie głównym tworzywem jest drewno, które łączy z innymi materiałami takimi jak: kamień, metal, szkło. Do swoich prac często wprowadza kolor i światło. Zwłaszcza w monumentalnych, plenerowych formach przestrzennych, gdzie światło traktuje jako integralną część dzieła. Jest obecnie członkiem opolskiego oddziału ZPAP. Mieszka i tworzy w Lublińcu.

Uczestniczył w wielu wystawach indywidualnych i zbiorowych w kraju i za granicą. Autor dużych form przestrzennych stojących w kilku miastach w Polsce i Niemczech, między innymi „Pamięci św. Edyty Stein” w Lublińcu.


Już pierwsze spojrzenie na rzeźbiarskie kompozycje Stanisława H. Kowalczyka zwraca uwagę na subtelne piękno dobywające się z tych prac. Zaskakuje wysublimowany smak artysty, jego żonglerka abstrakcyjną formą i przestrzenią. Głęboka analiza tych prac pozwala na odczytanie ich symboliki i uchwycenie wewnętrznej dramaturgii.
Łączenie przeciwstawnych sobie form to częste, może obsesyjne atrybuty prac tego artysty. Nieregularne poszarpane formy łączy z geometrycznymi kształtami: kula, koło, graniastosłup czy kwadrat wplecione w rozedrgane, pełne ekspresji formy organiczne.
Wydaje mi się, że Kowalczyk nieprzypadkowo łączy te z pozoru przeciwstawne formy-czyż kula lub koło będące pewnym symbolem doskonałości są nimi do końca? Obliczając matematycznie pole koła, czy objętość kuli jesteśmy skazani na użycie we wzorach liczby π, czyli wielkości, która sama w sobie nie jest doskonała, bo niewymierna. A może doskonałość tkwi w niewymierności?
Ten matematyczny wtręt choć może wydać się niektórym niestosowny ma swoje uzasadnienie. Kowalczyk żadnej ze swoich rzeźbiarskich kompozycji nie dopowiada do końca. Jego prace nie mają charakteru etycznego i estetycznego status quo. To raczej ukryte za podwójną woalką potyczki z rzeczywistością.

Janusz Orlikowski

 

Rzeźba Stanisława H. Kowalczyka oscylująca od form kameralnych po monumentalne, charakteryzuje się łączeniem różnych materiałów o wyrazie symbolicznym. Duże wyczucie tworzywa stwarza ogromne możliwości wyrazu artystycznego. Rzeźba ta zmierza w kierunku pomnikowości z zaznaczeniem współczesnej formy. Dynamika jest szczególną cecha wypowiedzi autora.
Przekazywane treści dotyczą ekologii człowieka i jego egzystencji. Jest to wypowiedź głęboko humanistyczna, osadzona w bogatym tworzywie warsztatowym. To właśnie warsztat rzeźbiarski i wypracowanie własnego języka plastycznego zasługują na wielkie uznanie.

Prof. Leon Maciej

 

Artysta będąc w ciągłym kontakcie z przyrodą, obserwując jej zmienność i zachwycającą urodę stara się te odczucia przenieść do swoich prac. To co wychwytuje z obserwacji świata emanuje z Jego rzeźb. Intuicja i wrażliwość pozwala mu wyczuć to co natura podpowiada.
Posługując się takim tworzywem jak: drewno, kamień, metal, szkło, buduje kompozycje rzeźbiarskie bardzo czytelne i proste. Kowalczyk łączy ze sobą różne materiały tworząc niezwykle harmonijną całość. Tematyka jaką podejmuje artysta wynika z jego obserwacji, przemyśleń i filozoficznychrozważań.
Kameralne rzeźby usytuowane w pejzażu nabierają monumentalnego charakteru. Posługują się metaforą i symboliką związaną ze sferą uczuć. Kontynuację tych mniejszych rzeźb można zauważyć w większych realizacjach m.in. na terenie Niemiec, gdzie w parku Ville d’ Eu (Haan) „Laterna Magica”– wertykalna ekspozycja stała się atrakcja dla zwiedzających. Realizacje w Niemczech zostały docenione poprzez oryginalną formę i użyte materiały. Uzyskały aprobatę i uznanie odbiorców.

Joanna Winiszewska

 

Udostępnij